Dom, który uleczył moje migreny

Jak stworzenie ciemnego, bezzapachowego domu złagodziło symptomy cierpiących na migrenę?

Belinda, która jest Holendrem, oraz mąż Eef i jej troje dzieci, Daisy (12), Liz (10) i Mike (5), mieszkali w 100-letnim domu w Alkmaar , mieście słynącym z targu serów, 40 km na północ od Amsterdamu.

„To było piękne, małe, ciemne i wilgotne” – mówi. „Ulica była wąska i pozwalała na wejście małym światłem. Rozpaczliwie tęskniłem za białym, czystym, schludnym domem, więc próbując sprawić, by wyglądał na duży i jasny, pomalowałem wszystko na biało. Mieliśmy nawet białą podłogę! ”

Chociaż Belindę zawsze trapiły migreny, rzadko trwały dłużej niż 48 godzin, ale w październiku 2015 r. Przyszedł jeden, który nie odszedł i wydawał się być wywołany przez zapach. „Zakazałem perfum z mojego domu i czułem się znacznie lepiej. Przestawiłem się również na produkty do czyszczenia, mycia i pielęgnacji ciała. ”Z czasem jej objawy nasiliły się do tego stopnia, że ​​spaliny, dodatki do żywności, pachnące kwiaty, środki czyszczące„ nawet zapach detergentu do prania kogoś, kim byłem rozmowa z nią „spowodowała zawroty głowy, wywołała atak astmy lub inną migrenę. „Nazwałam„ alergią zapachową ”i zostałam przetestowana i okazało się, że tak właśnie było”.

„Wybraliśmy nowy dom zbudowany w stylu holenderskim z lat 20. XX wieku. Jest sucha i dobrze izolowana, więc nie ma pęknięć, aby wpuścić zanieczyszczone powietrze. Żaden z nowych domów nie ma kominów, więc zimą nie płonie drewno. W pobliżu nie ma farm, więc nie ma pestycydów ani obornika. Ulica jest wolna od samochodów, więc nie ma spalin. W pobliżu jest park, więc jest dużo tlenu i ćwiczeń ”.

Jednak było to tylko połowę bitwy. Prawdziwym wyzwaniem było wyposażenie i wyposażenie domu bez użycia rozpuszczalników, silikonu, formaldehydu, środków zmniejszających palność lub lotnych związków organicznych (VOC), które są obecne w większości klejów, farb, nowych dywany, meble i podłogi.

„Odkryłem, że szkło, kamień i stal są bezpiecznymi produktami do użycia, a ja nie zareagowałem na vintage drewno, ponieważ rozpuszczalniki miały czas na odparowanie, więc zdecydowaliśmy się na styl vintage z elementami przemysłowymi”, mówi Belinda. A ciemne kolory? „Staję się bardzo wrażliwy na światło, gdy mam migrenę. Potem poszedłem do domu przyjaciela, którego ściany były ciemnoszare. Uwielbiałem to, wziąłem mojego męża, żeby go zobaczyć, i on też był na pokładzie. ”Kontynuuje:„ Przeczytałem, że używanie 100% czerni nie było dobrym wyborem, ponieważ czułoby się martwe, więc kupiłem farbę karta kolorów, zdecydowała się na antracyt. ”

Podczas gdy większość parteru została należycie pomalowana na tę atramentowo niebiesko-czarną, kibel ma białe kafelki, a neonowy róż na kartach schodów, w oczekiwaniu na „pozbawioną zapachu wersję trwałej neonowej jasnej farby”. Sypialnia Belindy to kolejny odcień bardzo ciemnoniebieskiego. Nie była to jednak recepta dla całej rodziny: jej najmłodsza ma jasnożółty pokój, a najstarsza córka wybrała pastele. „Mój mąż jest całkowicie zakochany w ciemności. Dzieci są z tym w porządku, ale środkowy kocha je bardziej niż inne. ”

Gdy jednak chodziło o wybór kuchni, nawet wizyta w salonie przyniosła migrenę. „Rozmawiałem z cieślą o dopasowaniu ręcznie robionej kuchni, ale prawdopodobnie dotyczy to również kleju i rozpuszczalników oraz dużej ilości pieniędzy, których nie mieliśmy. Więc szukałem online. Natknąłem się na kuchnię Vipp , która jest wykonana ze stali. To było piękne, ale bardzo drogie. Ale stal sprawiła, że ​​zastanowiłem się nad używanymi elementami kuchni restauracyjnej, a potem zdałem sobie sprawę, że mogę połączyć to z meblami w stylu vintage, aby stworzyć przyjazną dla środowiska, przyjazną dla środowiska, nietoksyczną, bezzapachową kuchnię. ”

To taka pracowitość i wytrwałe badania, które sprawiają, że dom Belindy sprawia wrażenie szczęśliwego domu rodzinnego, a nie super oczyszczonego wnętrza. Jest też zabawny, ponieważ wiele elementów w otwartej na parterze kuchni / przestrzeni mieszkalnej znajduje się na kółkach.

„Mój mąż uwielbia rzeczy na kółkach i lubię przenosić meble, więc jest to dla nas logiczna kombinacja”. Ma też w sobie coś z holenderskiej martwej natury. Belinda spędziła wiele godzin na Marktplaats, holenderskim odpowiedniku eBay, szukając idealnych elementów, aby nadać jej domowy charakter.

„Ciemność jest tak bardzo obejmująca, aby być w niej. Od razu poczułem się jak w mieszkaniu, a nie w pustym” wciąż pracujemy nad tym ”domy, które mieli nasi sąsiedzi na bloku. Kocham sztukę, kocham obrazy i widziałem podobieństwo do malarzy z XVII wieku. Ciemność sprawia, że ​​obiekty wyróżniają się tak pięknie i naprawdę mi się podobają. ”

Z wewnętrznymi oczyszczaczami powietrza 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, stalowe szafki biurowe w sypialniach na ubrania, filtry do wody, ogrzewanie podłogowe (brak grzejników do wychwytywania pyłu), wolnostojąca wanna (bez użycia silikonu), lodówka i zmywarka w szopie na miesiąc ”przed instalacją, Belinda zdołała przekształcić potencjalnie wyniszczającą chorobę w potężną siłę dla estetycznego dobra.

A ze względu na to, że przeciętny dom jest pięć razy bardziej toksyczny wewnątrz niż na zewnątrz ulicy – według badania europejskiego z 2012 r. Może to również dać reszcie z nas czas na zastanowienie.