Pokaż mi wnętrze swego samochodu, a powiem Ci jaka jesteś

To jakie kobiety noszą torebki to jedno. Inna sprawa co w nich noszą. Właściwie można by o tym napisać książkę. Tak jak o tym, co kobiety wożą w swoich samochodach. Szpilki, buty na zmianę, strój do ćwiczeń to naprawdę tylko czubek góry lodowej. Ciekawe jest natomiast to, że często zawartość torebki różni się od tego, co kobiety wożą w samochodzie. Bo zasada jest taka: im mniej kobieta nosi w swojej mini-mini-tyci-tyci torebce, tym więcej jest zmuszona wozić ze sobą w aucie. Proste, prawda? 

Torebka mówi wszystko o kobiecie. Jedno spojrzenie i od razu wiemy, czy mamy do czynienia z panią, która wyda ostatni grosz na ostatni krzyk mody, czy też panią, która nie widzi sensu inwestowania w torebkę, skoro i tak za miesiąc moda się zmieni. Możecie powiedzieć, że to bardzo powierzchowne podejście do sprawy. I co gorsza, będziecie mieć rację. Możecie też powiedzieć, że nie powinno się oceniać ludzi po pozorach. Wszystko też prawda. Dlatego proponuję odrzucić pozory, iluzje i złudzenia, i dać szansę, nam kobietom, żebyśmy mogły pokazać swoją prawdziwą twarz. 

Dziewczyny! Pokażmy światu, co kryją czeluści naszych przepastnych torebek! I wtedy dopiero się okaże, co się ma okazać. Znam kobietę, która nosi w swojej torebce młotek, a inna – prędkościomierz do roweru. Nie jest to tak, że panie te są jakoś strasznie zapobiegliwe, i że w krytycznym momencie wyciągną dany przedmiot z torebki, jak prestidigitator królika z kapelusza. Nie, nie. One po prostu zapominają je wyjąć z torebki i umieścić w bardziej właściwym dla nich miejscu. Proste? Proste. 

Albo inna moja znajoma, ku przerażeniu jej bardziej pedantycznego narzeczonego, nosi wszystkie swoje karty bankomatowe luzem w torebce. Na wyrażony przeze mnie niepokój, że „może przecież je zgubić”, odpowiada ze stoickim spokojem, który zwala z nóg: – ale jak ktoś ukradnie mi portfel, to nie znajdzie w nim ani jednej złamanej karty. I ani grama gotówki, dodam ja, bo gotówkę też nosi luzem. Kobiety, muszę to przyznać sama, posługują się zadziwiającą logiką, jeśli chodzi o torebki. Niby boją się, że je ktoś okradnie, ale na przykład, jeśli moda nakazuje akurat mieć przezroczyste torebki, to ona musi taką mieć, nosząc w niej oczywiście luzem różne cenne rzeczy. Wystawione na oko złodzieja. I nic dziwnego, że mężczyźni ze swoim praktycznym podejściem do życia, nie mogą nas zrozumieć.